Jeśli masz do nich skłonność, mogą pojawić się pod wpływem najróżniejszych czynników - np. substancji zawartych
w kosmetykach. Co pomoże?
Skóra wrażliwa wykazuje nadmierną reaktywność na różne czynniki, głównie środowiskowe (sporą część - prawie 40% stanowią też kosmetyki) - objawia się to nawracającym podrażnieniem, zaczerwienieniem, swędzeniem. W takim wypadku koniecznie trzeba stosować preparaty łagodzące te dolegliwości (jak te z gamy Topialyse, przeznaczone także do PIELĘGNACJI CERY ATOPOWEJ). W gamie jest jeden produkt, na który warto zwrócić uwagę, zwłaszcza gdy masz
do czynienia z podrażnieniem skóry powiek (jeśli nie jest ono skutkiem zapalenia spojówek lub sezonowej alergii
np. na pyłki, w pierwszej kolejności można podejrzewać szampony i zmywacze makijażu).
Topialyse Palpébral to wyjątkowy preparat o wielokierunkowym działaniu, który nie tylko pielęgnuje wrażliwą skórę,
ale też leczy i chroni powieki (i nie tylko), tworząc barierę dla substancji drażniących.
Zawiera:
minimalizujące stan zapalny, świąd i pieczenie wyciąg z lukrecji i wodę kwiatową
natłuszczające i kojące olej z lnianki i ogórecznika lekarskiego oraz siarczan dekstranu
tworzące barierę ochronną dla substancji drażniących hialuronian sodu i wyciąg z łopianu
Ma lekką, szybko wchłaniającą się formułę, od razu po nałożeniu można zrobić makijaż. Od razu poczujesz ukojenie.
Czego wymaga na co dzień? Jak poprawić jej stan, jakich kosmetyków używać? Co to jest skóra atopowa?
Oto podstawowe zasady.
Atopia to genetycznie uwarunkowana skłonność organizmu do nadmiernego reagowania na czynniki zewnętrzne,
w tym np. kosmetyki. Jest to więc kwestia zaburzeń immunologicznych. Z kolei atopowe zapalenie skóry (AZS)
to schorzenie dermatologiczne, będące objawem atopii. Jest to jedna z najczęściej występujących alergicznych chorób skóry. Szacuje się, że na AZS cierpi ok. 10-20% , 30% z niego wyrasta. Wśród dorosłych problem dotyczy 1-2%.
Skóra atopowa jest sucha, zaczerwieniona, często się łuszczy, mogą pojawić się na niej sączące się pęcherzyki
i silne swędzenie - to jeden z najbardziej dokuczliwych objawów. Zmiany najczęściej występują na zgięciach łokciowych, kolanowych, na twarzy i szyi. Taka skóra jest też zwykle bardzo alergiczna. Przyczyną dużej suchości
są nieprawidłowości w budowie bariery ochronnej skóry: niedobór związków tłuszczowych, w tym NNKT (Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych). To dlatego właśnie podstawową zasadą pielęgnacji skóry atopowej jest jej regularne nawilżanie i natłuszczanie. Regularne stosowanie odpowiednich emolientów łagodzi przebieg choroby, pozwala ograniczyć stosowanie sterydów.
Topialyse Sensitive
To odpowiedź SVR na problem AZS. Kosmetyki z tej linii zawierają olej z ogórecznika lekarskiego, który stanowi najbogatsze źródło kwasu gamma-linolenowego Omega 6, oraz olej z lnianki bogaty w kwas linolenowy Omega 3. Dzięki temu skutecznie zapewniają odbudowę bariery skórnej, ograniczają stan zapalny i minimalizują świąd skóry.
W wypadku skóry atopowej bardzo ważne jest też unikanie potencjalnych alergenów, dlatego kosmetyki z tej gamy pozbawione są konserwantów, środków zapachowych i barwników. Ich receptura testowana była na osobach
ze skórą atopową i niemowlętach. Świetnie się wchłaniają, co też nie jest bez znaczenie - aby dodatkowo mechanicznie nie podrażniać skóry przy aplikacji.
W gamie znajdują się oliwka - warto dodać ją do kąpieli łągodzącej (nie za gorącej), a po wyjściu z wanny delikatnie osuszyć skórę i w ciągu 3 minut nałożyć krem lub balsam - zdaniem wielu dermatologów to najbardziej skuteczna metoda na odbudowę płaszcza hydrolipidowego (jeśli przedłużysz czas od momentu wyjścia z wanny oraz osuszenia
i nakremowania ciała, dojdzie do odparowania wody, co sprzyja przesuszeniu).
Zafunduj sobie w domu mini zabieg pedicuru pielęgnacyjnego z użyciem intensywnie działającego kremu do stóp.
Dużym problemem wielu kobiet (nasilającym się m.in. pod wpływem chodzenia w butach na wysokich obcasach,
a zimą - w zakrytym obuwiu) są różnego typu zrogowacenia w obrębie stóp: odciski, nagniotki, modzele itp.
Dlatego - choć to latem stopy są odsłaniane w pełnej krasie - właśnie zimą należy się im szczególna uwaga.
Podstawą jest regularne stosowanie kremu pielęgnacyjnego – polecam ten z odnowionej linii Xerial, który zawiera
aż 50% stężenie mocznika - substancji niezwykle intensywnie nawilżającej i przyspieszającej złuszczanie, dzięki czemu skóra staje się miękka i gładka oraz lepiej chłonie jego dobroczynne własności. Krem do stóp Xérial 50 zawiera ponadto skoncentrowane proteazy, serynę, histydynę i 1% kwas salicylowy, a więc składniki, które dodatkowo wspomagają nawilżanie skóry i regulują proces złuszczania. Pogrubiony naskórek zostaje zredukowany
już po 7 dniach.
Poza tym dzięki takiemu kosmetykowi nie jest konieczne tradycyjne okazjonalne złuszczanie, np. scrubem
(to świetna propozycja dla tych osób, które nie mają nawyku jego regularnego używania), ale oczywiście warto
od czasu do czasu je wykonać. Krem można też swobodnie nakładać jak maskę – owijając potem stopy np. folią
lub wkładając na noc bawełniane skarpetki.
Krem do stóp Xérial 50 (SVR, 50 ml).
Tak jak skórę twarzy czy rąk - stosując kosmetyki ochronne i intensywnie regenerujące. Zobacz, na czym polega fenomen pomadek i sztyftów do ust o takim działaniu.
Skóra ust jest pozbawiona warstwy hydrolipidowej, dlatego bardzo szybko reaguje na działanie warunków atmosferycznych, takich jak mróz czy wiatr. A na spierzchniętych, przesuszonych ustach żaden makijaż nie wygląda dobrze! Zimą trzeba o nie dbać sumiennie, w przeciwnym razie może dojść nawet do ich pękania, a osłabione będą
też bardziej podatne np. na infekcje.
Na szczęście dostępne na rynku pomadki w sztyfcie sprawdzają się zimą idealnie, zapobiegają przesuszeniu i pękaniu ust, jednocześnie mocno je natłuszczają, nawilżają i odnawiają. Ochronna i regenerująca pomadka
SVR - Labial Stick – zawiera witaminę E oraz olejki mineralne i jojoba. Pomadka pozbawiona jest konserwantów
i środków zapachowych, przez co może być stosowana nawet przez alergików czy dzieci, a także - ponieważ nie ma koloru - przez mężczyzn.
Na rynku jest wiele preparatów do mycia twarzy: żeli, pianek, płynów micelarnych. Jak wybrać najlepszy dla siebie?
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo wszystko zależy od rodzaju skóry i preferencji względem formuły.
Są osoby, które nie wyobrażają sobie mycia twarzy bez użycia wody, inne wolą preparaty aplikowane wacikiem typu płyn micelarny. Generalnie jednak należy pamiętać, aby oczyszczać twarz w sposób łagodny, a nowoczesne formuły pozwalają na to nawet wtedy, gdy zawierają intensywnie działające składniki aktywne.
Świetnym „wynalazkiem” ostatnich lat są wody micelarne, a więc płyny (lub płynne żele) zawierające micele - małe kuleczki, które składają się z cząstek hydrofilowych (wodnych) i lipofilowych (tłuszczowych). W zetknięciu ze skórą cząsteczki, które lubią tłuszcz, łączą się z sebum, resztkami makijażu, a te drugie z kurzem i innymi zanieczyszczeniami. W ten sposób perfekcyjnie oczyszczają skórę, także z makijażu wodoodpornego. Poza tym micele pozwalają transportować do skóry składniki pielęgnacyjne - to ich dodatkowa zaleta. Ponieważ nie mają
(lub mają minimalną ilość) konserwantów, barwników i zapachów, świetnie nadają się do oczyszczania cery wrażliwej
i to właśnie z nią jeszcze do niedawna były kojarzone przede wszystkim. W tej chwili robi się już wody micelarne
do wszystkich typów skóry, także tłustej i trądzikowej.
I tak:
skórę wrażliwą i suchą traktuj wyjątkowo łagodnie - tutaj rzeczywiście najlepiej sprawdzą się wody micelarne, takie jak Provégol z wyciągiem z nagietka lekarskiego i alantoiną, niezawierający konserwantów i mydła,
o fizjologicznym pH,
do skóry naczynkowej idealne będą preparaty jednocześnie kojące zaczerwienienia i likwidujące napięcie skóry,
np. żel micelarny Rubialine z siarczanem dekstranu, bez konserwantów i środków zapachowych, o doskonałej tolerancji – nie wymagający spłukiwania wodą,
do cery tłustej i mieszanej z kolei warto wybrać preparat, który nie tylko oczyszcza, ale też likwiduje łój
i przyspiesza złuszczanie martwych komórek naskórka, jak np. żel lub wodę micelarną Lysalpha - zawierające wyciąg
z Tephrosia Purpurea, rośliny stymulującej komórki skóry do wydzielania β-endorfiny, które neutralizują działanie substancji P, odpowiedzialnej za nadprodukcję łoju pod wpływem stresu.
Już nie tylko nawilżania. Teraz zaczyna się już proces jej starzenia. Zobacz 7 przykazań pielęgnacji młodej skóry.
1. Walcz z wolnymi rodnikami
To groźni przeciwnicy młodości skóry, gdyż m.in. niszczą włókna kolagenu i elastyny oraz cząsteczki kwasu hialuronowego, prowadząc do przedwczesnego pojawiania się zmarszczek. SVR stworzyło nową gamę do pielęgnacji skóry dwudziestoparoletniej - Chronolys 1-sza zmarszczka - która wykorzystuje podwójną obronę przed oksydantami: zarówno tymi pierwotnymi (powstającymi w wyniku działania zanieczyszczeń), jak i wtórnymi,
które tworzą się w efekcie działania rodników pierwotnych na komórki naszej skóry.
2. Działaj na pierwsze zmarszczki
Nie czekaj, aż się pogłębią. W tym wieku na pewno warto zacząć stosować pierwsze kremy przeciwzmarszczkowe,
a być może nawet - w szczególnych wypadkach - intensywniej działające preparaty wypełniające (np. gdy masz głęboką bruzdę mimiczną na czole - to zdarza się nawet w młodym wieku!). Bardzo ważna jest też odpowiednia pielęgnacja okolic oczu, bo właśnie tutaj najszybciej pojawiają się zmarszczki, tzw. kurze łapki. W gamie
Chronolys 1-sza zmarszczka znajdziesz też krem pod oczy, który dodatkowo usprawnia mikrokrążenie, redukując opuchliznę i cienie pod oczami.
3. Regularnie złuszczaj
To najszybszy sposób na poprawę wyglądu skóry, poza tym reguluje cykl odnowy skóry, który w tym wieku zaczyna ulegać już zaburzeniu. Więcej o peelingach chemicznych do stosowania w domu przeczytasz
4. Nie pal!
To ważne, bo wiele młodych kobiet nałogowo pali papierosy - nawet gdy teraz nie widzisz ich szkodliwego wpływu,
na pewno prędzej czy później odbiją się na twojej skórze. Papierosy mają - oprócz toksycznego - silne działanie oksydacyjne, sprawiają, że skóra staje się szara i matowa, a jeśli masz problem z niedoskonałościami, mogą
go nasilać. To bardzo ważne przykazanie!
5. Dodawaj blasku
Cera powinna być promienna i rozświetlona w każdym wieku. Oczywiście, możesz stosować pudry roświetlające,
ale lepiej podziałać od podstaw - gama Chronolys 1-sza zmarszczka zawiera m.in. magnez PCA - jest to stabilizowana forma magnezu, która usprawnia metabolizm energetyczny komórek, dzięki czemu skóra szybko odzyskuje naturalny blask, staje się świeża, promienna i wypoczęta.
6. Chroń przed UV
Wiele mówi się o fotostarzeniu, czyli przyspieszeniu zmian zachodzących w skórze wraz z wiekiem na skutek działania promieni UV, głównie UVA. Działają one w głębi skórze, niszcząc kolagen, elastynę i DNA komórek,
a ich działanie jest bardzo podstępne, bo przenikają przez szyby i nie dają objawów rumienia (a więc nie ma sygnału ostrzegawczego) jak UVB. Jeśli sporo przebywasz na zewnątrz albo pracujesz blisko okna lub przy świetle jarzeniówek - koniecznie stosuj na co dzień filtry UV. W gamie Chronolys 1-sza zmarszczka obok „zwykłego” kremu znajdziesz
też preparat z SPF 15 (tzw. miejski filtr) i drobinkami rozświetlającymi.
7. Nawilżaj
Oczywiście, to ciągle bardzo ważne zalecenie - dobrze nawilżona skóra jest mniej podatna na pojawianie się oznak starzenia i zmarszczki.
WYPEŁNIACZ BEZ OSTRZYKIWANIA
To bardzo proste: preparat nakładasz bezpośrednio z tubki w miejsca wymagające wypełnienia, np. w bruzdy
nosowo-wargowe, na linie wokół ust czy na czole.
Hydracid Fill-In zawiera mikrosfery usieciowanego kwasu hialuronowego, które nałożone w bruzdy pęcznieją
i natychmiast dają efekt wypełnienia. Dodatkowo preparat ma działanie długofalowe - marykiny w połączeniu
z aminokwasami stymulują syntezę włókien podtrzymujących skórę, dzięki czemu poprawia się napięcie skóry.
Preparat najlepiej nakładać po aplikacji codziennego kremu, przed nałożeniem makijażu. Generalnie polecany
jest po 45. roku życia, jeśli jednak masz problem z pojedynczymi głębokimi zmarszczkami wcześniej,
jako np. dwudziestoparolatka, też możesz stosować ten kosmetyk np. przed wielkim wyjściem.
Teraz twoja skóra jest narażona nie tylko na mróz, ale też na działanie suchego powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach i zmiany temperatury. Szybciej się przesusza i ulega podrażnieniu, może nawet pękać. Przydadzą
się jej kremy intensywnie regenerujące i ochronne. Jak maksymalnie wykorzystać ich możliwości?
Zarówno w ogrzewanych pomieszczeniach, jak i na mroźnym powietrzu wilgotność jest niższa, dlatego skóra szybciej staje się przesuszona i mniej odporna na działanie warunków zewnętrznych. Poza tym na dłoniach skóra jest cienka, więc reakcja następuje ekspresowo. Jak temu zapobiegać?
Zimą trzeba stosować kremy regenerująco-ochronne, które hamują utratę wilgoci i lekko natłuszczają skórę
(w sensie odbudowy warstwy lipidowej, niekoniecznie muszą mieć tłustą formułę).
Najlepiej nakładać krem po każdym umyciu rąk, tak aby jak najszybciej odbudować tę warstwę i uchronić skórę
przed przesuszeniem.
Unikaj też mycia rąk w zbyt gorącej wodzie, bo sprzyja ona rozpuszczaniu warstwy ochronnej.
Wychodząc na mróz, koniecznie zakładaj rękawiczki, aby nie dopuścić do odmrożenia rąk (są one narażone
na nie najbardziej, bo tutaj szybko dochodzi do spowolnienia krążenia). Przed ich włożeniem też dobrze
jest nasmarować ręce kremem.
Z kolei na noc kremu możesz użyć jak maseczki - nałóż jego grubą warstwę, a potem bawełniane rękawiczki. Rano ręce będą jak nowe!
SVR proponuje do pielęgnacji dłoni krem regenerujący Créme Mains, przeznaczony do skóry skłonnej do przesuszenia lub podrażnionej - świetnie sprawdza się też zimą. Zawiera m.in. sprawdzone składniki nawilżające
i odbudowujące, takie jak alantoina, mocznik czy gliceryna. Krem, mimo że działa bardzo intensywnie, ma przyjemną, szybko wchłaniającą się konsystencję, chroni dłonie przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Polecam!
Créme Mains - krem regenerujący do rąk (SVR, 75 ml).
Czy to prawda, że zbyt intensywne peelingi mogą doprowadzić do jego uwrażliwienia i przesuszenia? Czy trzeba nawilżać złuszczane partie? Jak robić to w bezpieczny i skuteczny sposób?
Peeling to najszybszy sposób na poprawę wyglądu skóry, która natychmiast staje się gładka w dotyku, rozjaśniona,
o bardziej jednolitym kolorze. Poprzez usunięcie martwych komórek naskórka dochodzi do pobudzenia odnowy komórkowej, dzięki czemu nasza skóra po prostu sprawniej funkcjonuje.
Coraz większą popularnością, ze względu na swoją skuteczność, cieszą się - także w postaci preparatów do użytku domowego - peelingi chemiczne (na bazie kwasów), które prowadzą do rozluźnienia wiązań międzykomórkowych
i w ten sposób (a nie poprzez mechaniczne tarcie) doprowadzają do złuszczenia martwych komórek. Mają taką przewagę nad scrubami z drobinkami ściernymi, że zawarte w nich kwasy często mają dodatkowe działanie,
np. mieszanka 20% kwasu glikolowego i 10% kwasu cytrynowego (dodatkowo w połączeniu z 5% witaminą C) rozjaśnia skórę, zmniejsza przebarwienia - taki skład ma peeling z linii rozjaśniającej SVR - Clairial Peel
kwas glikolowy stosowany też jest w wielu preparatach odmładzających i przeciwzmarszczkowych - takich jak Hydracid Peel - bo ma świetne działanie stymulujące pracę fibroblastów, a więc produkcję kolagenu i elastyny; ponieważ jednocześnie zwiększa przepuszczalność naskórka i wchłanialność nakładanych po peelingu substancji,
łączy się go z substancjami silnie odmładzającymi, w wypadku tego preparatu to retinol, kwas salicylowy wykorzystywany jest często w produktach przeciwtrądzikowych, bo ma działania przeciwbakteryjne - dodano
go do Lysalpha Cicapeel; ten peeling na bazie glukonolaktonu głęboko oczyszczającego skórę przeznaczony
jest do cery trądzikowej, także dorosłych.
A wracając do pytania - czy można przedobrzyć ze złuszczaniem?
Rzeczywiście pojawiły się sugestie, że jest to możliwe, jednak po pierwsze dotyczyły intensywnych zabiegów złuszczania wykonywanych w gabinetach lekarskich, po drugie - pacjenci poddawali się im częściej, niż zalecane. Objawami były w tych wypadkach zaczerwienienia, utrzymujące się dłużej podrażnienia skóry.
Problem ten nie dotyczy jednak peelingów chemicznych do stosowania w domu - są one dużo łagodniejsze (maksymalne stężenie np. kwasu glikolowego może wynosić 20% - a w takiej dawce świetnie nawilża on skórę i daje efekt powierzchownego peelingu). Poza tym naturalny cykl złuszczania naskórka to 28 dni - zadaniem peelingu
jest regulacja tego procesu, a nie jego przyspieszenie (złuszczamy tylko martwe komórki).
Zachęcam do regularnego stosowania peelingów, bo daje to naprawdę widoczne i szybkie efekty.
Przede wszystkim należy wzmacniać kruche naczynia krwionośne oraz łagodzić zaczerwienienia i uczucie pieczenia. Bardzo ważne jest też unikanie zmian temperatury, ostrych przypraw czy stresu.
Skóra „naczynkowa”, ze skłonnością do rumienia jest problemem co 4. pacjenta zgłaszającego
się do dermatologa. Najczęściej dotyczy on kobiet w wieku ok. 30-40. roku życia. W początkowej fazie widoczne
są teleangiektazje (tzw. pajączki). Charakterystyczny objaw, na który uskarżają się pacjenci, to rumień i uczucie gorąca na twarzy, szyi, dekolcie. Pojawiają się one zwykle pod wpływem takich czynników, jak: zmiany temperatury, słońce, alkohol, stres itp.
Jakie kosmetyki wybierać?
SVR do cery naczynkowej oraz z trądzikiem różowatym poleca gamę Rubialine. Kosmetyki w niej zawarte zawierają specjalny polimer Rhizobian gum – jest to naturalny polimer, który ma właściwość odwracalnego pochłaniania wody, a co za tym idzie usprawnia termoregulację i natychmiast działa na skórę chłodząco!
Poza tym w gamie są sprawdzone składniki eliminujące rumień i stan zapalny: wyciąg z ruszczyka powodujący obkurczanie naczyń, octan eskuletyny (tzw. witamina P-like) chroniący naczynia, glikozaminoglikany chroniące macierz międzykomórkową , siarczan dekstranu działający przeciwzapalnie.
Plan pielęgnacji:
Na dzień i na noc stosuj krem chłodzący i zmniejszający przekrwienie, jeśli masz skórę suchą lub bardzo
suchą - w wersji „bogatszej” (Rubialine Riche). Kosmetyki do cery naczynkowej odbudowują barierę hydrolipidową, która chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
Do mycia twarzy także wybieraj łagodne produkty przeznaczone do skóry wrażliwej i naczynkowej, np. żel micelarny Rubialine.
Okazyjnie, aby złagodzić uczucie pieczenia i ściągnięcia, przyda się maseczka chłodząca i regenerująca.
Czego unikać?
Gorących napojów, alkoholu i mocno doprawionych potraw.
Stresu i napięć emocjonalnych.
Nagłych zmian temperatury, długiego narażania na niską lub bardzo wysoką temperaturę, ekspozycji na słońce,
silny wiatr itp.
Czy to prawda, że nie tylko nawilżają, ale też świetnie wygładzają skórę? Na jakie problemy skórne warto je stosować? Zdradzamy wszystkie powody, dla których warto sięgnąć po produkty na bazie mocznika.
Kosmetyki, których receptura opiera się na różnych stężeniach mocznika, mają szeroki wachlarz zastosowań:
od suchości skóry po problemy z nadmiernym rogowaceniem.
Zastosowanie mocznika w stężeniu do 10% daje skórze doskonały efekt nawilżenia. Mocznik w wyższych stężeniach skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka. Dzięki tym właściwościom kosmetyki te nie tylko nawilżają, ale też świetnie wygładzają skórę.
Laboratoria SVR przygotowały wyjątkową gamę Xérial łączącą w sobie działanie mocznika i proteaz, aby uzyskać optymalny efekt terapeutyczny. I tak:
Jeśli twoja skóra jest bardzo sucha i łuszczy się, koniecznie wypróbuj mleczko do ciała Xérial 10. Zawiera 10% stężenie mocznika i proteazy, a dodatkowo alantoinę, masło Karité i witaminę B5. Eliminuje łuszczenie się skóry, wygładza, zmiękcza i natłuszcza, długotrwale nawilża. Wskazane także po terapii dermatologicznej( np. PUVA) oraz po nadmiernym korzystaniu z UV (solarium).
Jeśli zaś nie możesz poradzić sobie z odciskami czy nagniotkami na stopach, nieocenioną pomocą okaże się krem do stóp Xérial 50 z 50% mocznikiem i 1% kwasu salicylowego. Usuwa zrogowacenia w obrębie skóry stóp: odciski, nagniotki, modzele, redukuje pogrubiony naskórek w ciągu 7 dni. Należy stosować go tak długo, aż zostanie uzyskany pożądany efekt.
Problemu pogrubionej, nierównej płytki paznokcia pomoże Ci się pozbyć żel do paznokci Xérial 40. Dzięki 40% mocznikowi i 2% kwasowi salicylowemu wygładza, wyrównuje i zabezpiecza uszkodzoną różnymi czynnikami (mikrourazy, grzybica, czynniki chemiczne) płytkę paznokcia.
Na te uporczywe pomogą przede wszystkim skoncentrowane kuracje inspirowane medycyną estetyczną - najlepiej
na bazie kwasów, np. glikolowego. Jak je stosować i co robić, aby nie doszło do nawrotu przebarwień?
Przebarwienia pojawiające się na skórze twarzy, dłoni i dekolcie dotyczą 30 % kobiet po trzydziestym roku życia
i aż 90% po 50. Zwykle pojawiają się po ekspozycji słonecznej. Leczenie plam barwnikowych jest procesem długotrwałym, a jego powodzenie zależy od systematyczności i wytrwałości w stosowaniu terapii - najlepiej zacząć
ją po lecie, jesienią, gdyż w jej trakcie trzeba unikać nasłonecznienia. Warto też jednocześnie chronić twarz wysoką ochroną SPF (np. Clairial SPF50+ ewentualnie SVR 50+ lub SVR 50).
Laboratoria SVR przygotowały skuteczną kurację redukującą przebarwienia: Clairial. Najlepiej przeprowadzić
ją dwuetapowo:
Zacznij od 2-3 miesięcznej kuracji intensywnej opartej na pilingu Clairial Peel w połączeniu z kremem
Clairial C10. Peeling na bazie 20% kwasu glikolowego złuszcza i ścieńcza naskórek, przygotowując skórę do aplikacji kremu Clairial C10 oraz działa rozjaśniająco.
Stosuj go co drugą noc (nie tylko na twarz, ale też dekolt, szyję
czy dłonie - wedle potrzeby) na oczyszczoną skórę lub według wskazań lekarza. Na dzień i na noc nakładaj krem Clairial C10 z 10% witaminą C oraz kompleksem rozjaśniającym.
Następnie - aby utrzymać rezultat kuracji, codziennie stosuj krem Clairial. Ogranicza on nadmierną produkcję barwnika skóry melaniny na wielu poziomach. Zapobiega powstawaniu nowych przebarwień i utrzymuje efekty kuracji intensywnej. Raz w tygodniu warto też stosować Clairial Peel.
Oto porady dla wszystkich, którzy mają problem z wrastającymi w skórę włoskami i wynikającymi z tego dolegliwościami, tj. zapaleniem okołomieszkowym.
Skąd się bierze ten problem? Czasami podczas depilacji dochodzi do urwania włoska tuż przy skórze lub nawet
w środku kanału włosowego. Taki włos rośnie nadal, ale pod skórą i nie ma siły przebić się na jej powierzchnię, zmienia więc kierunek wzrostu i wrasta w głąb. Powoduje podrażnienia naskórka, często także stan zapalny, zwany zapaleniem okołomieszkowym. Na skórze pojawia się czerwona, boląca krostka, gdy włosek wrasta bardzo głęboko, może dojść
do ropnego zapalenia.
Jak uniknąć problemu?
Najprostszą metodą jest regularne wykonywanie peelingu (pomiędzy depilacjami), a jeszcze lepiej stosowanie bardzo skutecznego kremu Xérial 30. Wyjątkowo dobrany skład oparty na sile 30% mocznika, kwasu salicylowego, proteaz, seryny i histydyny oraz alantoiny, masła Karité i witaminy B5 pozwoli pozbyć się tego problemu, pozostawiając skórę gładką i zmiękczoną. Krem usuwa szorstkość skóry i zmiękcza ją, umożliwiając włoskom wydostanie się na zewnątrz. Pomaga też przy dużej szorstkości skóry, np. na udach, ramionach czy pośladkach. Należy stosować go 1-2 razy dziennie na oczyszczoną skórę.
Pojawiają się zwykle zimą, bo wtedy chodzimy w zakrytych butach, a wskutek ciągłego nacisku lub tarcia naskórek
na stopach nadmiernie narasta i grubieje. Jak poradzić sobie z tym uporczywym, a często także bolesnym problemem?
Jak dochodzi do powstawania odcisków?
Wskutek ciągłego nacisku lub ocierania narasta nadmiernie naskórek, który potem wskutek niedokrwienia obumiera
i tworzy narośle. W zależności od umiejscowienia odciski można podzielić na modzele i nagniotki:
Modzele - to spore, płaskie skupiska zrogowaciałego naskórka, żółtawe, bez wyraźnych granic, dość miękkie. Powstają w wyniku nierównomiernego obciążenia stopy, np. na śródstopiu u osób noszących buty na wysokich obcasach, często u otyłych osób oraz u tych, które nieprawidłowo chodzą. Duże modzele mogą sprawiać piekący ból.
Nagniotki - są małe, twarde, umiejscowione zazwyczaj na palcach – na ich stawach lub powierzchniach stycznych palców. Powstają wskutek noszenia zbyt ciasnego albo źle dopasowanego obuwia. Zrogowaciały naskórek narasta
i jest wgniatany w zdrową skórę, powodując powstanie sterczących, stożkowatych zgrubień z rdzeniem wnikającym głęboko w ciało.
Jak sobie z nimi poradzić?
Najlepiej zapobiegać ich powstawaniu. Noś wygodne, nieuciskające buty, unikaj ciasnych skarpet i rajstop. Jak tylko pojawi się zgrubienie, osłaniaj je np. specjalnymi plastrami. Regularnie rób peeling stóp, aby złuszczać narastający
i twardniejący naskórek. Do codziennej pielęgnacji stosuj kremy z mocznikiem - w gamie Xérial SVR znajdziesz
aż 4 kremy do stóp:
Xérial 10 - zawiera 10% stężenie mocznika, ma silne działanie nawilżające - stosuj go profilaktycznie do codziennej pielęgnacji stóp.
Xérial 30 - zawiera 30% stężenie mocznika, wygładza, zmiękcza, długotrwale nawilża - stosuj profilaktycznie do skóry
z tendencją do nadmiernego rogowacenia oraz aby podtrzymać efekty kuracji Xérialem 50 Extreme.
Xérial 50 - zawiera 50% stężenie mocznika i 1% kwas salicylowy, zmiękcza skórę, redukuje pogrubiony naskórek.
Xérial 50 Extreme - zawiera aż 50% mocznika, a dodatkowo wysoko skoncentrowane proteazy, serynę, histydynę
i 2% kwas salicylowy; silnie zmiękcza i złuszcza skórę, redukuje pogrubiony naskórek w ciągu 7 dni.
W całej gamie Xérial wykorzystano opatentowaną Technologię Czystego Mocznika, która gwarantuje optymalne bezpieczeństwo oraz skuteczność działania. Innowacją jest też zastosowanie enzymów – proteaz serynowych
oraz aminokwasów - seryny i histydyny. Badania dotyczące fizjopatologii skóry suchej z tendencją do nadmiernego rogowacenia, nieprawidłowo łuszczącej się udowodniły, że w naskórku brakuje tych enzymów, a umożliwiają one prawidłowe oddzielanie się komórek naskórka - korneocytów. Ponadto istniejące enzymy nie mają dwóch aminokwasów: seryny i histydyny w tzw. centrum aktywnym, co uniemożliwia ich działanie. Receptura nowej gamy Xérial została więc wzbogacona o mocznik w nowej jakości oraz enzymy i aminokwasy pozwalające na normalizowanie zaburzeń rogowacenia.
O tej porze roku koniecznie zaopatrz się w kosmetyki bogate w substancje natłuszczające i skutecznie chroniące skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Czyli?
Natłuszczające nie znaczy tłuste. To dobra wiadomość dla tych, którzy obawiają się tzw. zimowych, ciężkich kosmetyków. O tej porze roku warto wybierać produkty bogate w substancje uszczelniające naskórek i zwiększające jego odporność na czynniki atmosferyczne, mające jednocześnie działanie łagodzące i regenerujące. Pamiętajmy też, że nie tylko twarz jest wystawiona na mróz i wiatr, ale także dłonie (zwykle to właśnie o tej porze roku mamy
z nimi największe problemy - stają się przesuszone, mogą nawet pękać) czy usta - ich delikatna skóra szybko reaguje na niekorzystne zmiany pogody, stają się suche i spierzchnięte.
Na zimę Laboratorium SVR poleca zwłaszcza trzy produkty, przeznaczone właśnie do pielęgnacji tych obszarów - kupisz je w aptekach:
Łagodzący krem do rąk SVR - Créme Mains SVR (75 ml).
Powleka dłonie warstwą ochronną, daje szybkie uczucie komfortu. Zawiera nowoczesną postać polisacharydu,
L-Fukozę, optymalizującą działanie substancji nawiżających zawartych w kremie (mocznik, alantoina, glicerol, sorbitol) oraz ułatwiającą rozprowadzanie i wchłanianie. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy.
Natłuszczająca emulsja z alantoiną - Émulsion SVR (30 ml)
Zawiera takie substancje natłuszczające, jak syntetyczny tłuszcz rekina i wazelina, oraz łagodzącą alantoinę i kwas mlekowy. Zalecana jest także do regeneracji skóry z uszkodzonym naskórkiem, np. po kontakcie z detergentami.
W ekstremalnych warunkach klimatycznych wskazane jest stosowanie grubej warstwy Emulsji SVR, aby uchronić skórę przed odmrożeniem.
Ochronna pomadka do ust SVR - Labial SVR (4,5 g)
Jej formuła wzbogacona została witaminą E oraz olejkami mineralnymi i jojoba. Skutecznie natłuszcza, usuwając wrażenie wysuszenia i spierzchnięcia. Pomadka pozbawiona jest konserwantów i środków zapachowych, dlatego może być używana przez dzieci i alergików.